Aktualności - Archiwum
Rozmiar czcionki
-
Tabletki w kieszeni a susz w slipach
Na widok radiowozu próbował za wszelką cenę uniknąć spotkania z policjantami z Ursynowa. Ci jednak nie pozwolili mu oddalić się bez sprawdzenia powodu takiego niecodziennego zachowania. 18-latek próbował ukryć w swej kieszeni 45 tabletek, najprawdopodobniej metanabolu. Dalsza kontrola doprowadziła do zabrania Dominikowi R. torebki z marihuaną.
-
Pijany pijanej dał poprowadzić
Kontrola drogowa dla 30-letniej mieszkanki Warszawy zakończyła się w mokotowskiej komendzie. W środku nocy z blisko dwoma promilami w organizmie prowadziła pojazd po stołecznych drogach. Nie podróżowała jednak sama. Obok niej siedział właściciel osobowego saaba. Równie nietrzeźwy mężczyzna udostępnił nieodpowiedzialnej Agnieszce R. swoje auto. Teraz grozi jej kara nawet do 2 lat więzienia.
-
Wywiadowcy przyłapali go na klatce
Śledczy z Ursynowa zarzut posiadania narkotyków przedstawili 20-letniemu mieszkańcowi dzielnicy. Wywiadowcy z Mokotowa przyłapali go na gorącym uczynku na jednej ze schodowych klatek. Początkowo ani Łukasz P. ani jego koledzy nie wiedzieli skąd 6 torebek z suszem wzięło się w miejscu, gdzie przebywali. Prawda jednak wyszła na jaw.
-
Wspólnicy poszli w ślady starszego włamywacza
Kolejny już raz policyjni specjaliści z Mokotowa zwalczający przestępczość samochodową, udowodnili swój profesjonalizm. Kilka dni temu zatrzymany przez nich 21-letni włamywacz został aresztowany. Udowodnili mu wtedy 5 włamań, przez co naraził pokrzywdzonych na łączną kwotę sięgającą siedmiu tysięcy złotych. Kryminalni po kilku dniach zatrzymali wspólników Marcina P. Dwóch 19-latków poszło w ślady starszego kolegi. Na włamania jeździli razem by niebawem dołączyć do niego do aresztu.
-
Kupiła mieszkanie z jego właścicielem
Od 63-letniego mężczyzny mieszkanie kupiła rok temu. Stan pomieszczeń nie pozwalał jej jednak na wprowadzenie się od zaraz. Byłemu już właścicielowi dała czas na opuszczenie lokalu. Ten jednak wziął pieniądze, ale swoich rzeczy nie zabrał. Wymienił nawet zamki, aby kobieta nie dostała się do środka. Konieczna w tym wypadku była natychmiastowa interwencja policjantów z Mokotowa.
-
Okradał siostrę by pić
Zachowania swojego brata nie mogła znieść już młoda kobieta. O pomoc poprosiła policjantów z warszawskiego Ursynowa. Dzięki temu odzyskała telefony, które 29-latek jej ukradł. Zdążył jednak oddać w zastaw jej telewizor, po tym jak włamał się do jej pokoju. Wszystko przez to, że chciał napić się wódki. Teraz może mu grozić kara nawet do 10 lat więzienia.
-
„Ogrzewał się” aż w pięciu samochodach
Policjanci z Wilanowa na gorącym uczynku zatrzymali 42-letniego obywatela Ukrainy. Mężczyzna wpadł, kiedy próbował uruchomić osobową hondę. Upatrzył sobie wcześniej ten sam model samochodu, którym nie zdołał odjechać. Do tego włamał się do pięciu zaparkowanych pojazdów, gdzie dokładnie splądrował ich wnętrza. Naraził ich właścicieli na łączne straty przekraczające 7 tysięcy złotych twierdząc, że chciał się jedynie ogrzać. Dzisiaj o losach podejrzanego zadecyduje warszawski sąd.
-
Czy ktoś widział ten wypadek?
Komenda Rejonowa Policji Warszawa II poszukuje świadków wypadku drogowego, do którego doszło 11 marca br. na skrzyżowaniu Wołoskiej i Woronicza w Warszawie. Wszystkie osoby, które widziały zdarzenie lub mają jakiekolwiek informacje na ten temat, prosimy o niezwłoczny kontakt osobisty lub też telefoniczny z policjantami wyjaśniającymi okoliczności.
-
Mocne uderzenie kryminalnych we „wnuczków”
Działali głównie w Warszawie i oszukiwali starsze osoby. Wprowadzając pokrzywdzonych w błąd, przekonywali, że są członkami ich najbliższej rodziny i okradali z oszczędności często całego życia. Ich przestępczy proceder zakończyli kryminalni z Mokotowa zatrzymując 3 mężczyzn w wieku od 19 do 30 lat. Dwóch z nich już zostało tymczasowo aresztowanych.
-
Wpadli „jak śliwka w kompot”
Policjanci z Ursynowa na gorącym uczynku włamania zatrzymali trzech mężczyzn w wieku od 29 do 32 lat. Podejrzani byli w trakcie plądrowania kolejnych pomieszczeń piwnicznych skąd zabierali swoje łupy. Brali wszystko co można było spieniężyć lub zjeść. Część przedmiotów odzyskali kryminalni w mieszkaniu jednego z włamywaczy, a on sam ze wspólnikami usłyszał już pierwsze zarzuty.
-
Rozboju chcieli dokonać na oczach dzielnicowych
Dzielnicowi z Mokotowa po raz kolejny już zapobiegli przestępstwu. 13 i 14-latek postanowili „zapolować” na swoją ofiarę i siłą chcieli odebrać nieletniemu telefon. Kiedy tylko policjanci zauważyli szarpaninę zaraz wyjaśniali wszystko na miejscu, rozdzielając agresywnych chłopców. Okazało się, że natychmiastowa interwencja nie dopuściła do rozboju, który zaplanowali nieletni sprawcy.
-
Narazili pokrzywdzonych na straty a siebie na więzienie
W ręce policjantów z Ursynowa tylko w przeciągu kilku godzin trafiło 6 mężczyzn, którzy uszkodzili aż pięć samochodów. Wszyscy byli nietrzeźwi. Do aresztu podejrzani trafili dzięki czujności mieszkańców i natychmiastowej reakcji miejscowych patroli. Wandale w wieku od 23 do 32 lat staną teraz przed sądem. Grozi im kara nawet do 5 lat więzienia.
-
Przekonywał, że płoszył włamywacza
Patrol z Mokotowa zatrzymał 19-letniego chłopaka, który dostał się do jednego z miejscowych mieszkań. Najprawdopodobniej razem ze wspólnikiem zorientowali się, że zaczęły się kłopoty. Wolności swojej ratowali więc ucieczką, wyskakując z okna. Konrad R. wpadł prosto w policyjne ręce. Jego kolega zdołał uciec, ale jego zatrzymanie to jedynie kwestia czasu.
-
Z nieczystym sumieniem cofał i wpadł
Śledczy z Ursynowa przedstawili dwa zarzuty 26-letniemu mieszkańcowi Warszawy. Mężczyzna cofając swoim fordem zwrócił na siebie uwagę przejeżdżających obok mokotowskich wywiadowców. Bez uprawnień, po piwie, z heroiną w kieszeni i organizmie chciał jedynie przemieścić się na sąsiednia ulicę. Trafił jednak do policyjnej celi i naraził się na karę nawet do 3 lat więzienia.
-
Chciał wyrzucić byłą żonę przez balkon
Od ponad roku znęcał się psychicznie nad żoną. Rozwiązanie małżeństwa nie przyniosło oczekiwanych skutków. Mimo zobowiązania mężczyzny do opuszczenia mieszkania, ten nie wykonał postanowień sądu. Ze słownego dręczenia byłej już małżonki przeszedł do rękoczynów. Pomocy zdesperowana kobieta szukała u innych, krzycząc o nią z balkonu. Dręczyciel chciał uspokoić ją strasząc wyrzuceniem z czwartego piętra. Na szczęście nie spełnił swoich gróźb. Kobieta trafiła pod opiekę lekarzy a 54-latek dzięki policjantom z Ursynowa kolejne trzy miesiące spędzi w areszcie.
-
Pijany próbował wyłudzić kredyt
Złożył w banku wniosek o kredyt. Dołączył jednak do niego sfałszowane zaświadczenie o osiąganych dochodach. 57-letniego mieszkańca Warszawy zatrzymali policjanci komendy stołecznej, gdy przyszedł do banku na Mokotowie odebrać 10.000 złotych. Pijanego mężczyznę przewieziono do komendy rejonowej. Po wytrzeźwieniu zostanie przesłuchany. Za próbę wyłudzenia pieniędzy grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.
-
Po budowie biegali z siekierami
Niecodzienną interwencję wyjaśniali wieczorem policjanci z warszawskiego Wilanowa. Na jednej z miejscowych placów budowy, kilku robotników spędzało czas wolny pijąc alkohol. Wszczynali przy tym awantury i dokuczali innym współpracownikom. Jeden z agresorów wizytę zgłaszającemu złożył z nożem w jednej i siekierą w drugiej ręce. Trzech z mężczyzn trafiło pod klucz po tym, jak swoich sił próbowali z mundurowymi.
-
Korzystały świadomie choć nielegalnie
Najpierw specjaliści i mokotowscy policjanci sprawdzili czy w kontrolowanych mieszkaniach działają urządzenia elektryczne. Tak jak się spodziewali były one podłączone do gniazdek i były użytkowane przez lokatorów. Niestety wszystko odbywało się niezgodnie z prawem. Kilka lat temu w pomieszczeniach kobiet zdemontowano liczniki. Zarówno 33-latka jak i jej starsza sąsiadka o wszystkim wiedziały. Mimo to korzystały z prądu naruszając tym samym przepisy kodeksu karnego.
-
Bronił swego, ale złamał prawo
Dzielnicowi z Mokotowa, strażnicy i urzędnicy miejscy skontrolowali stoiska pod kątem nielegalnego handlu ulicznego. Ze stosownym upoważnieniem do zajęcia jednego z nich wraz z towarem przystąpili do swoich obowiązków. Spotkali się jednak z dużym oporem 36-letniego właściciela, który używając słów wulgarnych naruszył nietykalność funkcjonariuszy publicznych. Antoni O. bronił swojego mienia, ale tym samym naruszył przepisy prawa.
-
Niczym pies wywęszył narkotyki
Wywiadowcy z Mokotowa kontrolując sąsiednią dzielnicę, podjęli nietypową interwencję. Na ich widok, jeden z przechodniów, nagle schował się za pobliską budką sklepową. Policjanci od razu sprawdzili powód jego zachowania. Zastali 26-latka klęczącego i próbującego coś zakopać. Mariusz S. nie zdołał zmylić czujnych funkcjonariuszy, że marihuana nie należy do niego.
-
Po kradzieży rozchorował się na długo
Pracował jako kasjer i zarabiał uczciwie pieniądze. W pewnym momencie jednak postanowił wszystko zmienić. Wykorzystał swoje stanowisko, gdzie miał dostęp do służbowych pieniędzy. Najprawdopodobniej siedmiokrotnie podbierał gotówkę z kasy wzbogacając się o blisko 6 tysięcy złotych. Jego spisek ujrzał światło dzienne, a Dariusz N. tłumaczył się ze wszystkiego śledczym z Mokotowa. Swoim zachowaniem 49-latek naraził się na karę pozbawienia wolności nawet do 5 lat.
-
Przyszedł prosto po zarzuty
Mokotowscy specjaliści zwalczający przestępczość narkotykową złożyli wizytę 25-letniemu mieszkańcowi dzielnicy. Nie zastali go w domu, ale po skontrolowaniu jego mieszkania znaleźli to, po co przyszli. Po chwili do mieszkania wrócił sam właściciel dwóch toreb z marihuaną, który najprawdopodobniej trudni się jej rozprowadzaniem po okolicy. Igor P. trafił do policyjnej celi by nazajutrz tłumaczyć się prokuratorowi.
-
Miejscowy włamywacz aresztowany
Dzięki policyjnym specjalistom z Mokotowa zwalczającym przestępczość samochodową, kolejny przestępca został aresztowany. Kryminalni udowodnili już 21-letniemu mężczyźnie 5 włamań przez co naraził pokrzywdzonych na łączną kwotę sięgającą siedmiu tysięcy złotych. Łupem Marcina P. padało wszystko, co można było spieniężyć. Do jednego z urządzeń miał jednak słabość i zamontował skradzione radio w swoim samochodzie.
-
Syn złamał matce biodro i uciekł
Policjanci z Mokotowa zatrzymali 58-letniego mężczyznę, który znęcał się fizycznie nad swoją matką. W przeszłości mężczyzna bił kobietę, ale ta nie zawsze o pomoc prosiła stróżów prawa. Ostatnia awantura zakończyła się zabiegiem chirurgicznym dla 81-latki. Ze złamaną kością biodrową trafiła do szpitala. Janusz M. uciekł z mieszkania by po chwili wpaść w ręce funkcjonariuszy.
-
Chciał zaoszczędzić na oszustwie
W ręce policjantów z Ursynowa trafił 40-letni mieszkaniec Warszawy, po tym, jak jego oszustwo uwieczniły kamery sklepowego monitoringu. Mężczyzna potrzebował markowej wkładki do zamka. Nie zamierzał jej jednak ukraść. Chciał za nią zapłacić, ale dużo mniejszą kwotę, niż wybrana przez niego kosztowała. Obmyślił więc plan jak pogodzić ze sobą te dwie sprzeczności.