Aktualności
Rozmiar czcionki
-
Zatrzymany pirat drogowy szalejący po ulicach Warszawy. Prosimy o zgłaszanie się świadków
Zachowanie 42-latka szalejącego lexusem po ulicach Warszawy nie mogło obyć się bez społecznego oddźwięku Mężczyzna nie zważał na żadne przepisy drogowe stwarzając poważne zagrożenie. Wpychał się przed inne samochody zmieniając nagle pasy ruchu, wyprzedzał na podwójnej linii ciągłej, nie stosował się do zakazów prędkości, a nawet jeździł chodnikami. W jednym przypadku o mało nie potrącił idącego tamtędy pieszego. Jego zachowanie nagrali przypadkowi świadkowie. Mokotowscy policjanci z wydziału wywiadowczo-patrolowego zatrzymali go kilkanaście godzin później. Maciej P. miał w organizmie ślady amfetaminy i metamfetaminy. Trafił do policyjnego aresztu. Grozi mu kara do 2 lat więzienia, wysoka grzywna oraz dożywotnia utrata prawa jazdy.
-
Policjanci zabezpieczyli 7 kg marihuany i zatrzymali dilerów
Na wniosek policjantów i prokuratury mokotowski sąd zastosował tymczasowy areszt wobec Roberta D. i jego 28-letniego wspólnika. Kryminalni ustalili operacyjnie, że 52-latek jeżdżący jaguarem, zajmuje się handlem narkotykami na terenie warszawskiego Mokotowa. W jego mieszkaniu podczas przeszukania znaleźli około 7 kg marihuany oraz akcesoria świadczące o handlowaniu środkami psychoaktywnymi. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Tego samego dnia wieczorem dołączył do niego Daniel P., którego kryminalni zatrzymali wieczorem. Podejrzany posiadał w swoim aucie około 100 gram nielegalnego suszu. Obu zatrzymanym grozi kara do 10 lat więzienia.
-
Przestępstwa drogowe popełniał w Lublinie a ukrywał się w Warszawie
44-letni mieszkaniec Lublina został skazany przez tamtejszy sąd na karę 7 miesięcy bezwzględnej kary więzienia za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwym mimo wcześniejszych wyroków skazujących za to samo przestępstwo. Krzysztof K. nic sobie nie robił z sądowych nakazów i kiedy się po raz kolejny się upił wsiadł za kierownice. Z dalszej podróży wyeliminowali go miejscowi policjanci. Sąd nie zastosował już taryfy ulgowej tylko skazał drogowego recydywistę na więzienie. Ten po wyroku wyjechał do Warszawy chcąc uniknąć odsiadki. Jednak tu wpadł w ręce kryminalnych z Mokotowa i trafił do zakładu karnego.
-
Narkotyki i dopalacze. Skutki prawne posiadania i dystrybucji
Odpowiedzialność karna, ale także konsekwencję zdrowotne były tematyką spotkania z uczniami Prywatnego Liceum i Gimnazjum "Szkoła Liderów" przeprowadzone przez policjantkę z mokotowskiego zespołu ds. Profilaktyki. Licealiści dowiedzieli się jak ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii reguluje przestępstwo nakłaniania, ułatwiania lub umożliwienia zażywania środków odurzających lub substancji psychotropowych.
-
Od nieporozumienia między kierowcami do pobicia i zarzutów
Nie wiadomo czym kierował się pasażer skody, bijąc pasażera opla, który rzekomo miał zajechać mu drogę podczas zmiany pasa ruchu na jednej z ulic Warszawy. 36 – letni, dobrze zbudowany Marcin P. jednym uderzeniem złamał nos pokrzywdzonemu. Podejrzanego o to przestępstwo ustalili i zatrzymali mokotowscy policjanci z wydziału do walki z przestępczością przeciwko życiu i zdrowiu. Za swoje postępowanie zatrzymany mężczyzna stanie przed sądem. Usłyszał już zarzuty uszkodzenia ciała. Grozi mu kara do 5 lat więzienia.
-
Uratowali starszuska, był słaby i skrajnie odwodniony
Policjanci z wydziału wywiadowczo-patrolowego po otrzymaniu informacji, że mieszkaniec jednego z budynków na Mokotowie nie był widziany kilka dni przez sąsiadkę, natychmiast zareagowali. Kiedy mimo pukania i nawoływań nikt nie reagował mundurowi poprosili o pomoc strażaków pożarnych i weszli prze okno bankowe. 89-latek, skrajnie odwodniony i z ledwo wyczuwalnym tętnem trafił do szpitala. Życie uratowała mu sąsiedzka życzliwość i szybka reakcja policjantów.
-
Służewiaczki z wizytą u mokotowskich policjantów
Funkcjonariusze rozmawiali z pięciolatkami z Przedszkola Służewiaczek na temat bezpieczeństwa opowiadając jednocześnie o tym na czym polega praca policjanta. Dzieci dowiedziały się co to jest bezpieczeństwo i jak należy o nie dbać. Mogły zobaczyć stanowisko kierowania na komendzie Policji oraz wziąć udział w bardzo ciekawych zajęciach przygotowanych na temat śladów przez techników kryminalistyki. Maluchy mogły obejrzeć pomieszczenie dla osób zatrzymanych oraz radiowóz policyjny.
-
Trafił do policyjnego aresztu bo jeżdził mimo zakazu
Do 2 lat pozbawienia wolności grozi zatrzymanemu 37-latkowi, który kierował samochodem mimo decyzji administracyjnej o cofnięciu mu uprawnień do kierowania pojazdami. Krzysztof W. nie dostosował się do znaku sygnalizującego nakaz jazdy w prawo na jednym ze skrzyżowań ma warszawskim Mokotowie. Został zatrzymany do kontroli przez wywiadowców. Mundurowi sprawdzili mężczyznę w policyjnej bazie i okazało się, że dawno powinien zwrócić blankiet prawa jazdy do wydziału komunikacji, ale tego nie zrobił. Podejrzany o przestępstwo drogowe trafił do policyjnego aresztu.
-
Zatrzymali go kiedy wychodził z mieszkania
34-latek skazany przez mokotowski sąd za spalenie samochodu na rok bezwzględnej kary pozbawienia wolności, wiedząc, że jest poszukiwany wychodził z mieszkania codziennie przez 6:00 rana a wracał późnym wieczorem licząc, że policjanci go nie zatrzymają. Kryminalni z zespołu ds. Poszukiwań ustalili jak wygląda harmonogram dnia Jarosława P. i zatrzymali go kiedy tylko zdążył opuścić budynek. Mężczyzna został przewieziony na komendę Policji przy Malczewskiego a następnie do zakładu karnego, gdzie spędzi najbliższe 12 miesięcy.
-
Marihuanę schował pod kołem zapasowym
22 – letni Maksym K. został zatrzymany za posiadanie znacznej ilości marihuany. Mężczyzna jadący swoim mercedesem z dwoma kolegami początkowo nie przyznawał się do posiadania narkotyków, chociaż wywiadowcy kontrolujący pojazd, czuli wyraźny zapach nielegalnego suszu. Pierwsze 16 działek policjanci znaleźli na tylnej kanapie auta. Pozostałą ilość przy pomocy psa tropiącego wyjęli z bagażnika i spod koła zapasowego. Łącznie prawie 400 gram. Nikt z podróżujących nie przyznawał się do własności znalezionych zawiniątek, dlatego cała trójka trafiła do policyjnego aresztu. Następnego dnia Maksym K. stwierdził, że narkotyki są jego własnością. Prokuratora zastosowała wobec niego dozór policyjny. Grozi mu 10 lat więzienia.
-
Chciał skorzystać z okazji i trafił do policyjnego aresztu
Jak mówi stare przysłowie „okazja czyni złodzieja”, ale każdy kto się dopuści kradzieży musi ponieść odpowiedzialność. Najwidoczniej zapomniał o tym 44-letek, który chciał skorzystać z faktu, że kierowca nie zamknął samochodu. Kiedy zauważył jak właściciel auta wchodzi do budynku podbiegł do dostawczego fiata, wyjął radio, drogi markowy scyzoryk i szybkim krokiem chciał uciec, ale został ujęty przez pokrzywdzonego. Mężczyzna wezwał mokotowskich policjantów i przekazał im podejrzanego. Funkcjonariusze przewieźli Radosława O. do policyjnego aresztu, a następnie przedstawili mu zarzuty. Grozi mu kara do 5 lat więzienia.
-
Po alkoholu szalał, a po wytrzeźwieniu przepraszał.
30 – letni obywatel Ukrainy, w trakcie zatrzymywania go przez wywiadowców za uszkodzenie samochodu, w który kopał na jednej z ulic Mokotowa, nie przebierał w słowach i zachowaniu. Nie szczędził wulgaryzmów kierowanych do funkcjonariuszy. Nazar S. trafił do policyjnego aresztu. Za swoje zachowanie przepraszał gdy wytrzeźwiał. Miał ponad około 2,5 promila alkoholu w organizmie. Usłyszał zarzuty uszkodzenia mienia, znieważenia i naruszenia nietykalności policjantów. Teraz czeka go rozprawa sądowa. Grozi mu kara do 5 lat więzienia.
-
Przemoc, hejt, agresja. Jak przeciwdziałać
Przemoc i agresja od dawna jest jednym z problemów z jakim borykają się uczniowie w wielu szkołach. Łatwiej jest radzić sobie z przemocą, kiedy znamy czynniki, które ją determinują, ale także jeśli znane są mechanizmy obronne. Podobnie jest ze świadomością prawną. Każdy młody człowiek powinien wiedzieć, że agresja i przemoc są przestępstwem, zamachem na czyjeś dobra osobiste i można ponieść za to konsekwencję. Policjanci z zespołu ds. profilaktyki Komendy Rejonowej Policji Warszawa II w ramach programu edukacyjnego „Stop Agresji!” spotkali się z uczniami Szkoły Podstawowej nr 169 Warszawa, żeby porozmawiać o tej problematyce.
-
Przyjechali ze Śląska dorobić się na kradzieżach
Dwóch mieszkańców i jedna mieszkanka Sosnowca wpadli na pomysł wyruszenia na wyprawę do Warszawy, na tourne po galeriach handlowych, żeby dorobić się na kradzieżach markowej odzieży, którą mieli zamiar sprzedać w swoim mieście. Plany pokrzyżowali im mokotowscy policjanci z wydziału wywiadowczo-patrolowego. Po uzyskaniu informacji o grupie poruszającej się fordem, popełniającej kradzieże w firmowych sklepach, podjęli obserwację jednego z centrum handlowych na Mokotowie i zatrzymali całą trójkę niosącą kradziony towar do auta. Odzież warta około 30 tys. zł. wróciła do sklepów, natomiast Łukasz B., Paweł F. i Joanna D. trafili do policyjnego aresztu,. Grozi im kara do 5 lat więzienia.
-
Uciekał samochodem pijany i z marihuaną
Ursynowscy policjanci po pościgu zatrzymali nietrzeźwego 40-latka uciekającego z miejsca kontroli saabem na belgijskich numerach rejestracyjnych. Szybko się okazało, co było powodem tak nerwowej reakcji Gracjana S. Jeden promila alkoholu w organizmie, spora paczka z marihuaną na tylnym siedzeniu auta i bogata kartoteka. Do puli przestępstw drogowych jakie popełnił w przeszłości oraz wydawanych zakazów na prowadzenie pojazdów, teraz zasłużył na kolejne zarzuty, które już usłyszał. Grozi mu kara do 5 lat więzienia.
-
Wpadł w policyjną zasadzkę i został aresztowany
3 miesięczny areszt tymczasowy dla kuriera wysłanego przez oszustów po odbiór pieniędzy od 86-letniej mieszkanki Mokotowa. 40-latek wpadł w zasadzkę przygotowaną przez policjantów z wydziału kryminalnego przy ul. Malczewskiego, samą pokrzywdzoną oraz pracowników banku. Zamiast pieniędzy Sebastian W. dostał do ręki kopertę ze zwykłymi kartkami i został zatrzymany podczas odbioru. Sąd nie miał wątpliwości, żeby zastosować wobec niego środek zapobiegawczy. Grozi mu kara 8 lat więzienia.
-
Spowodował wypadek i uciekł zostawiając powaznie rannego kolegę
Kiedy razem pili alkohol nazywali się kolegami, ale gdy jeden z nich uderzył samochodem w ogrodzenie koleżeństwo się skończyło. Pozostawił kolegę z poważnym urazem kręgosłupa i głowy oraz dwie wystraszone pasażerki, a sam uciekł z miejsca wypadku, który spowodował. Mokotowscy policjanci zatrzymali Igora K. Trafił do policyjnego aresztu. Następnego dnia usłyszał prokuratorskie zarzuty spowodowania wypadku drogowego i nieudzielenia pomocy człowiekowi znajdującemu się położeniu zagrażającemu dla jego życia. Na wniosek policjantów i prokuratora, sąd zastosował wobec 30 – letniego Ukraińca 3 miesięczy areszt. Grozi mu kara do 3 lat więzienia.
-
Dzień kobiet w KRP II Warszawa
Symboliczna róża i słowa podziękowania za trud włożony w służbę oraz pracę w szeregach Policji oraz umiejętność połączenia tego z prowadzaniem domu rodziny, wychowywaniem dzieci i wieloma obowiązkami, z którymi zmagają się kobiety. Komendant Rejonowy Policji Warszawa II oraz dwaj Zastępcy złożyli policjantkom i pracownicom cywilnym jednostki najserdeczniejsza życzenia pomyślności, szczęścia, zdrowia, spełnienia marzeń i życiowych planów oraz sukcesów zawodowych.
-
Szanowne Panie, Policjantki i Pracownice Policji!
Serdeczne życzenia od Kierownictwa polskiej Policji z okazji Dnia Kobiet
-
Odpowie za włamanie do sąsiadki
30-latek został zatrzymany poprzez mokotowskich policjantów z wydziału do walki z przestępczością przeciwko mienia jako podejrzany o włamanie do sąsiadki. Sebastian K. wiedząc, że nie ma jej w mieszkaniu wyłamał drzwi, a następnie miał zabrać kilka par markowych butów, złoty pierścionek i łańcuszek, pieniądze oraz markowe okulary przeciwsłoneczne. Podejrzany już usłyszał zarzuty, za który może zostać skazany przez sąd nawet na 10 lat więzienia.
-
Zamiast zapłacić za kurs dokonał rozboju na taksówkarzu
Zatrzymany przez mokotowskich wywiadowców Mikołaj K. zamiast zapłacić za kurs z Centrum Warszawy na ul. Czerniakowską, najpierw szarpał się z kierowcą, który go wiózł, a później uderzył go i wyrwał mu saszetkę z pieniędzmi. Podejrzanego o rozbój 21- latka policjanci zatrzymali w jednym z budynków w pobliżu miejsca, w którym wysiadł. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Następnego dnia usłyszał prokuratorskie zarzuty. Na wniosek policjantów i prokuratora sąd zastosował wobec niego 3 miesięczny areszt. Grozi mu kara do 12 lat więzienia.
-
Ze sklepów spożywczych wynieśli towar na około 13.000 zł
Czterej mężczyźni ustaleni i zatrzymani przez mokotowskich policjantów z wydziału do walki z przestępczością przeciwko mieniu odpowiedzą za serię kradzieży sklepowych, których się dopuścili pod koniec ubiegłego roku. Grzegorz Z., Adam K., Sebastian Ż. i Hubert M. Wchodzili do sklepów spożywczych jak na zakupy. Wybierali najlepsze gatunki wędlin oraz drogie alkohole i wychodzili nie płacąc. Każdy z ich ma na swoim koncie przynajmniej 5 kradzieży. Łącznie zabrali ze sklepów towar na kwotę około 13.000 zł. Wszyscy usłyszeli już zarzuty. Grozi im kara do 5 lat więzienia.
-
Włamał się do samochodu bo liczył na coś cennego
Ustalony i zatrzymany przez wilanowskich policjantów 26-latek, wspólnie z odbywającym już wyrok za wcześniejsze włamania Aureliuszem G., włamał się do samochodu dostawczego bo był przekonany, że znajdzie tam coś cennego. W rezultacie uszkodził drzwi w aucie i zabrał z niego kilka drobiazgów. Jak ustalili policjanci Dominik B. był już w przeszłości kartany za kradzieże z włamaniem. Mężczyzna przyznał się do przestępstwa i złożył wyjaśnienia. Grozi mu kara nawet do 10 lat więzienia.
-
Niszczył i wyrywał kable elektryczne i telekomunikacyjne w bloku
60-letni mieszkaniec Mokotowa odpowie za uszkadzanie i czynienie niezdatnym elementów wchodzących w skład sieci elektroenergetycznej i telekomunikacyjnej w budynku, w którym mieszkał. Będący na co dzień skłocony z sąsiedztwem Andrzej T. bez żadnego powodu wyrwał ze ścian na klatce schodowej w piwnicy i na zewnątrz bloku kable. Mieszkańcy do czasu naprawy nie mieli prądu ani dostępu do internetu. Dzielnicowy ustalili podejrzanego i zatrzymali go dwa dni po przestępstwie. Trafił do policyjnego aresztu, a następnie usłyszał zarzutu. Grozi mu kara do 8 lat więzienia.
-
Usłyszał zarzuty, a rzeczy z włamania wróciły do właściciela
Karany w przeszłości Jarosław Sz. został zatrzymany przez wilanowskich kryminalnych jako podejrzany o włamania do piwnic. Jak ustalili policjanci w lutym br. mężczyzna przeciął skobel zabezpieczający w drzwiach do piwnicy na Ursynowie, z której zabrał hydrofor wart 3000 zł. Funkcjonariusze odzyskali urządzenie i przekazali je właścicielowi. W trakcie dochodzenia śledczy udowodnili 44-latkowi jeszcze kilka innych włamań podczas, których skradł m.in. narty, rower, ekspres do kawy. Podejrzany przyznał się do przestępstw. Grozi mu kara do 5 lat więzienia.