Aktualności - Archiwum
Rozmiar czcionki
-
Od miesięcy straszył ofiarę mokotowską mafią
Dzięki wywiadowcom z Mokotowa i śledczym z Ursynowa położono kres dwuletniej działalności przestępczej 18-latka. Ten upatrując sobie ofiarę w swoim rówieśniku systematycznie wymuszał od niego pieniądze. Sprzedawał także przynoszony przez wystraszonego sprzęt w zamian za gotówkę. Proceder zakończył się po tym jak Marcin K. sprzedał komputer pokrzywdzonego i był w drodze, aby sprzedać jego rower. Teraz zamiast skorzystać, może stracić 10 lat życia wśród społeczeństwa.
-
Niebezpieczny pościg za wołomińskimi przestępcami
Kryminalni z Mokotowa z narażeniem życia ścigali samochodowych złodziei. Dostali informacje o przestępcach, kiedy ci skradzionym łupem wyjeżdżali z podziemnego parkingu. Zabraną hondę asekurowali dwaj członkowie grupy, dla których ucieczka przed policjantami zakończyła się czołowym zderzeniem z innym kierowcą. Zatrzymano już 32 i 38-latka. Niebawem ich losy podzielą pozostali.
-
Kierowca i pasażer z nieczystym sumieniem
Policjanci z Wilanowa do kontroli drogowej zatrzymali kierującego osobową toyotą. Najwyraźniej wystraszył się jej 27-letni pasażer, który nagle opuścił samochód. Na jezdni próbował zgasić tlący się przedmiot. Chciał przed mundurowymi bowiem ukryć marihuanę. Siedzący „za sterami” 21-latek podzielił losy znajomego i trafił do policyjnego aresztu. Był pod wpływem m.in. kokainy.
-
Chcieli zgłosić kradzież osoby
Najprawdopodobniej nieporozumienia rodzinne były powodem nietypowego zgłoszenia o jakim powiadomiono policjantów z Ursynowa. Małżeństwo zgłosiło kradzież starszego mężczyzny. Kiedy wrócili do domu, w pomieszczeniach widać było ślady plądrowania a w mieszkaniu nie było schorowanego człowieka. Okazało się, że inni członkowie rodziny wiedzieli, w jakich okoliccznościach "zaginiony" opuścił lokal. Mundurowi niebawem wszystko wyjaśnili.
-
Chciał uściskać generała i spadł
Policjantów na jednej z mokotowskich ulic zatrzymał roztrzęsiony mężczyzna. Poprosił o pomoc jego koledze, który nieprzytomny i ranny leżał na ziemi. Mundurowi do przyjazdu pogotowia kontrolowali funkcje życiowe 31-latka. Z obrażeniami głowy i ogólnymi potłuczeniami trafił do szpitala. Tak zakończył się najprawdopodobniej wieczór kawalerski dla przyszłego małżonka. Chciał jedynie przytulić posąg generała, z którym nieszczęśliwie spadł z wysokości.
-
Złamał zakaz sądowy kolejnym przestępstwem
Najpierw oświadczył, że zapomniał portfela z dokumentami. Potem podał fałszywe dane osobowe. Nie wytrzymał jednak napięcia i przyznał, że prowadził bmw pomimo sądowego zakazu. Prawo jazdy stracił za prowadzenie auta pod wpływem narkotyków. Trafił do więziennej celi, gdyż po raz kolejny „za stery” samochodu wsiadł po spożyciu amfetaminy. Grozi mu kara nawet do 2 lat więzienia.
-
Poszukiwany próbował uciec przed więzieniem
Od siedmiu lat był poszukiwany. Nie przebywał w swoim mieszkaniu. Kryminalni z Mokotowa wiedzieli, że 48-latek kryjówkę znalazł na ich dzielnicy. Pewne było także, że nie otworzy nikomu drzwi. Policjanci wykorzystali powrót do domu Wiesława B. i zatrzymali go na klatce schodowej. Ten jednak próbował swoich sił z interweniującymi. Kopał ich, szarpał za ubranie i chciał uciekać. Funkcjonariusze nie pozwolili mu jednak aby uniknął odpowiedzialności za przestępstwa z przeszłości.
-
Dzielnicowi ustalili, wywiadowcy zatrzymali
Dzielnicowi z Ursynowa podejrzewali młodych mężczyzn o posiadanie narkotyków. Zauważyli, że gromadzą się późna porą pod jednym z miejscowych bazarków. Swoje ustalenia przekazali wywiadowcom z Mokotowa. Ci mając to miejsce pod szczególnym nadzorem, wieczorem zatrzymali 20 i 22-latka za nieprzestrzeganie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
-
Żałował, że nie dokuczył bardziej
W środku nocy mokotowski patrol poszukiwał mężczyzny, który miał uszkodzić dwa zaparkowane prawidłowo samochody. Dzięki rysopisowi przekazanymi przez obywatela, policjanci zauważyli 35-latka na tej samej ulicy. Na ich widok Tomasz K. odrzucił trzymane w rękach zniszczone już rejestracje od pojazdów. Podczas zatrzymania nietrzeźwy żałował, że jest sprawcą, ale tak małych szkód. Grozi mu teraz nawet do 5 lat więzienia.
-
Miała zarobić a straciła towar
Policjanci z Mokotowa zwalczający przestępczość gospodarczą podczas kontroli miejscowego bazaru odebrali część towaru 49-letniej kobiecie. Oferowała bowiem do sprzedaży perfumy i kosmetyki z podrobionymi znakami towarowymi znanej firmy. Te miała dostarczać jej inna kobieta. Utarg panie dzieliły między siebie. Policjanci pracują nad całą sprawą. Wiedzą już komu złożyć wizytę.
-
Pijany motorowerzysta zlekceważył światła
Zarzuty jazdy pod wpływem alkoholu od śledczych z Ursynowa usłyszy dzisiaj 24-letni mieszkaniec Otwocka. Środkowym pasem mknął przez skrzyżowanie nie zważając na palące się czerwone światło. Kierująca nissanem nie miała szans na uniknięcie zderzenia. Poza chwilowymi utrudnieniami w ruchu, na szczęście nie doszło do żadnej tragedii.
-
Zatrzymani przy odbiorze okupu za skradziony samochód
Współpraca ursynowskich i bielańskich kryminalnych zaowocowała odzyskaniem wartej blisko 100 tys. złotych hondy. Zorganizowana przez policjantów zasadzka nie dopuściła do przekazania okupu, którego zażądali złodzieje. Okazało się, że sprawcami byli dwaj nieletni poszukiwani przez organy ścigania. Na koncie Piotra B., który schwytany został po pościgu to nie pierwsza kradzież samochodu, której się dopuścił, a jego wspólnika to już kolejny czyn zabroniony. Chłopcy trafili do policyjnej izby dziecka. Niebawem staną przed sądem rodzinnym. Podczas całej akcji jeden z funkcjonariuszy trafił do szpitala.
-
Po „Głodomorze” z Płocka zaatakował kolejny ze Śląska
O zachowaniu 29-letniego Rafała D. dowiedzieli się niemal wszyscy restauratorzy i mieszkańcy na terenie Warszawy. Wielu z nich miało z nim bezpośredni kontakt. Kilkukrotne policyjne interwencje, zatrzymania mężczyzny i dwukrotny areszt nie ostudził zapału szalbierza. Odwiedzał kolejne lokale, dalej jadł, pił i … nie płacił. Mokotowski patrol znów otrzymał zgłoszenie o nieuczciwym kliencie. Tym razem nie był to „atak głodomora” z Płocka. Na Stróży prawa oczekiwał 35-letni mieszkaniec Śląska.
-
Policjanci zaskoczyli „świątecznych” rozbójników
Zaczepili go na jednej ze stacji metra. Najprawdopodobniej byli nietrzeźwi. Wsiedli do wagonu i zakończyli podróż z pokrzywdzonym w tym samym miejscu. Cały czas „mieli go na oku”. W końcu, na jednej z ulic prowadzącej do jego domu napadli i zabrali mu dokumenty, telefon i kurtkę. Dzielnicowi z Ursynowa wpadli na trop rozbójników. Dzięki nim kryminalni z Mokotowa zatrzymali dwóch braci, w tym nieletniego. Ursynowscy stróże prawa złożyli wizytę trzeciemu.
-
Miała ponad 1500 „działek” bo … lubi palić
„Narkotykowy” trop kryminalnych z Mokotowa zajmujących się zwalczaniem tego procederu tym razem doprowadził ich do 20-letniej kobiety. Wiedzieli, że ma ona w domu zabronione środki. Nie spodziewali się jednak takiej ich ilości. Zabezpieczone worki z marihuaną i haszyszem należały do Pauliny T. Blisko 1500 „działek” narkotyków podejrzana nabyła na własny użytek. W mieszkaniu funkcjonariusze zabezpieczyli także prawie 15 tys. złotych oraz atrapę broni. Razem z zatrzymaną wpadł jej znajomy, 22-letni Damian J.
-
„Wyczyścił” konto koledze
Kryminalni z Mokotowa zatrzymali 51-letniego mieszkańca Warszawy, który podejrzany jest o kradzież pieniędzy. Najpierw zapamiętał pin do karty bankomatowej znajomego. Potem skorzystał z okazji i przeszukał kieszenie pokrzywdzonego. Zabrał łup, a po drodze do domu „czyścił” konto koledze. Mężczyzna prosto z pracy trafił do mokotowskiej komendy. Grozi mu teraz kara, nawet do 5 lat więzienia.
-
Na każde wezwanie jadą na pomoc
Policjanci interweniują wszędzie tam, gdzie o pomoc proszą ich mieszkańcy czy instytucje. Jadą nawet kilkakrotnie pod ten sam adres. Na miejscu dopiero wyjaśniają sprawy, w których konieczna była ich obecność. Większość ich wizyt w mieszkaniach to rodzinne awantury, najczęściej z przemocą i alkoholem w tle. Dlatego mundurowi nie mogą dopuścić, aby oczekujący na nich zgłaszający ich pomocy nie uzyskał. Często jednak osoby pokrzywdzone w wyniku przestępstwa, takiej pomocy nie chcą przyjąć. Tak też było i tym razem na Ursynowie.
-
Awantura „po kielichu” z rocznym dzieckiem na rękach
Zaalarmowani w nocy policjanci z Ursynowa od razu byli z pomocą u 30-letniej zgłaszającej. Ta z rocznym dzieckiem na rękach czekała na mundurowych na klatce schodowej. W jej domu bliski znajomy po raz kolejny wszczął awanturę. Tym razem jednak Andrzej K. groził jej śmiercią używając przy tym przemocy. Niestety razem z 35 letnim towarzyszem życia Urszula C. resztę nocy spędziła w policyjnej celi. Najprawdopodobniej nie po raz pierwszy prawowała opiekę nad dzieckiem będąc pod wpływem alkoholu.
-
Miejsce ukrycia łupu „zdradziła” komórka
Przymierzała towar w sklepie z ubraniami. Nic nie zainteresowało jednak pokrzywdzonej. Odłożyła więc rzeczy na miejsce i poszła na przystanek. Podczas jazdy do domu zorientowała się, że torebkę z pieniędzmi i telefonem zostawiła w butiku. Wróciła, nikt jednak jej własności nie widział, nawet pracownicy. Zaalarmowani wilanowscy stróże prawa wyjaśnią kto zapakował mienie pokrzywdzonej w torbę i ukrył na zapleczu.
-
Nieletni z wódką na stoliku w miejskim parku
Mokotowscy śledczy dokładnie zbadają okoliczności posiadania alkoholu i spożywania go przez nieletnich. Chłopców na polanie biwakowej zauważyli miejscy strażnicy. Siedzieli przy stoliku, na którym w najlepsze stała butelka do połowy wypełniona wódką. Dwóch 15-latków przyznało się do spożycia brakującego trunku jak również do jego zakupu. Najprawdopodobniej nie żądając dokumentu tożsamości od młodych klientów, towar sprzedała im pracownica sklepu.
-
Na oczach wywiadowców wyrzucił kokainę
W ręce wywiadowców z Mokotowa wpadła kolejna już osoba posiadająca przy sobie narkotyki. Tym razem zarzuty usłyszy 18-letni mężczyzna. Ten wystraszył się widokiem idących w jego stronę osób, więc dowody winy wyrzucił przez okno swojego samochodu. Nie umknęło to czujności policjantów. Razem z kokainą Adam B. trafił do komendy. Odpowie za nieprzestrzeganie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
-
Ścigali 59-latka z promilami
Ursynowscy policjanci zatrzymali 59-letniego mężczyznę, który uciekał przed patrolem. Mundurowi otrzymali informacje, że kierowca renaulta może być nietrzeźwy. Sposób kierowania, jazda po chodnikach i pasach zieleni pozwalała przypuszczać, że za „sterami” samochodu faktycznie siedzi nietrzeźwy. Jerzy R. nie zdołał uciec stróżom prawa. Miał blisko 3 promile alkoholu a organizmie.
-
Moda „pchnęła” nieletnią do kradzieży
O zachowaniu 16-letniej dziewczyny niebawem dowie się sąd rodzinny i nieletnich. Agata pojawiła się w jednym z mokotowskich, markowych butików. Zapragnęła mieć modny sweter. Przewiesiła go więc przez ramię i zwyczajnie opuściła sklep. Schwytana przez ochronę i pracownicę okazała swoje niezadowolenie. Po chwili już była w rękach policyjnego patrolu. Ze spuszczoną głową opuszczała komendę w towarzystwie matki.
-
Przygotował grunt i wrócił po łupy
Poznał pokrzywdzoną zaledwie kilka dni temu. Od razu był też gościem w jej wynajmowanym mieszkaniu. Znajomość jednak wykorzystał w celach przestępczych. Przygotował sobie grunt i wrócił do pomieszczeń pod nieobecność domowników. Wyniósł łup na blisko 5 tysięcy złotych. Część już odzyskali policjanci z Ursynowa zatrzymując 26-latka. Dzięki pracy mundurowych najbliższy miesiąc Cezary C. spędzi w areszcie.
-
Wieczorny spacer z synem z promilami w tle
O niepokojącej sytuacji policjantów poinformował mieszkaniec dzielnicy. Wieczorem zauważył mężczyznę, który chwiejnym krokiem spacerował z małym dzieckiem na rękach. Mundurowi zareagowali natychmiast potwierdzając zgłoszenie. 1,5-rocznemu chłopczykowi nie działa się krzywda, był zadbany i ciepło ubrany. Jego tata jednak opiekował się nim mając prawie 2,5 promila alkoholu w organizmie.