Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Przyjechał autobusem, odjechał fiatem

Data publikacji 20.11.2009

Kolejną już sprawą kradzieży samochodu zajęli się kryminalni z Mokotowa zwalczający ten proceder. Każdy trop prowadził ich prosto do 35-letniego mieszkańca jednej z podwarszawskich miejscowości. Policjanci zatrzymali go z samego rana, kiedy ten niczego nawet nie podejrzewał. Za kradzież pojazdu może grozić kara nawet do 10 lat więzienia.

O kradzieży swojego fiata właściciel powiadomił policjantów z Mokotowa kilka dni temu. Sprawą zaraz zajęli się miejscowi kryminalni zwalczający ten przestępczy proceder. Bardzo dokładnie przeanalizowali całość materiałów by nie pominąć żadnego szczegółu w kolejnej już tego typu sprawie. Każdy z tropów na jaki trafiali funkcjonariusze, prowadził ich prosto do 35-letniego mężczyzny. Wiedząc, że przebywa on w jednej z podwarszawskich miejscowości, złożyli mu wizytę z samego rana.

Kompletnie zaskoczony mężczyzna nawet nie próbował swojej wolności ratować ucieczką. Przyznał się do kradzieży samochodu i usłyszał już zarzut za popełnione przestępstwo. Najprawdopodobniej do Warszawy przyjechał autobusem. Włamał się do pojazdu i odjechał nim z miejsca parkingu. Samochód pozostawił na sąsiedniej dzielnicy by potem po niego wrócić.

35-latek został doprowadzony do prokuratury gdzie został przesłuchany. Decyzją prokuratora mężczyzna na dalsze postanowienia w swojej sprawie oczekiwać będzie pod policyjnym dozorem. Kryminalni pracować będą jednak dalej, aby ustalić miejsce, gdzie został ukryty łup złodzieja. Podejrzany swoim przestępczym zachowaniem naraził się na konsekwencje prawne. Kodeks karny za włamanie i kradzież pojazdu przewiduje karę nawet do 10 lat więzienia.

ao
 

Powrót na górę strony