Solidarność „narkotykowego” rodzeństwa M.
Kryminalni z Mokotowa zwalczający przestępczość narkotykową zatrzymali 19-letnią kobietę z narkotykami w torebce. Blisko 200 „działek” marihuany znaleźli w jej domu podczas przeszukania pomieszczeń. Na drugi dzień do policyjnej celi trafił również brat zatrzymanej, 21-letni Kamil M. Podejrzewani przez policyjnych specjalistów o rozprowadzanie zabronionych prawem środków usłyszeli już zarzuty. Na dalsze decyzje w swojej sprawie rodzeństwo będzie oczekiwać pod policyjnym dozorem.
Kiedy tylko kryminalni otrzymali informację, że młoda dziewczyna spaceruje po ulicach dzielnicy z narkotykami w torebce, zaraz zaczęli obserwować 19-latkę. Wiedzieli też, że w jej mieszkaniu znajdą większą ilość zabronionych prawem środków. Po kilku minutach skontrolowali Magdalenę M. Na pytanie policjantów, czy ma przy sobie rzeczy mogące pochodzić z przestępstwa, lub te, które mogłyby posłużyć do jego popełnienia z wahaniem odpowiedziała, że takich nie ma. Kurczowo jednak przy rozpytaniu trzymała swoją torebkę. Zaraz okazało się jednak, że w środku ukryła torebkę z blisko 2 gr. marihuany oraz małą wagę elektroniczną.
Podczas przeszukania pomieszczeń, w których zamieszkuje podejrzana kryminalni nie mogli dostać się do jednego z pokoi. 19-latka twierdziła, że klucz do niego ma jej brat, z którym w chwili obecnej nie może nawiązać kontaktu. Funkcjonariusze nie mieli żadnych wątpliwości, że za drzwiami znajdą większą ilość narkotyków. Przy pomocy straży pożarnej siłowo weszli do środka i po chwili cała prawda wyszła na jaw.
Okazało się bowiem, że w wiaderku ukryta była torba z suszem. Jej zawartość pozwoliłaby na przygotowanie blisko 200 „działek” narkotyku. Obok w kolejnej torebce leżały łodygi w kolorze zielonym. 19-latka trafiła do policyjnej celi oświadczając sama, że zabezpieczone substancję są jej własnością. Na drugi dzień jej losy podzielił także 21-letni brat, który stawiając się w komendzie przekonywał mundurowych, że narkotyki należą do niego.
Rodzeństwo następnego dnia zostało przesłuchane przez śledczych z Mokotowa. Zostały im także ogłoszone zarzuty. Magdalena za znalezioną przy niej torebkę naraziła się na karę nawet do 3 lat więzienia. Jej brat za zabezpieczoną w jego pokoju podejrzany jest o posiadanie znacznej ilości marihuany. Za takie naruszenie zasad prawa może grozić kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności. Brat i siostra na dalsze decyzje w swojej sprawie będą oczekiwać pod policyjnym dozorem.
ao