Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Po „skręcie” usłyszał zarzut

Data publikacji 28.05.2009

Młody mieszkaniec zdziwił się, kiedy mokotowski patrol zatrzymał go do kontroli. Był jednak spokojny. Był trzeźwy, miał zapięte pasy i nie popełnił żadnego wykroczenia. Przekonał się jednak o dokładności i profesjonalizmie sierżantów z prewencji. Do policyjnych pomieszczeń dla osób zatrzymanych trafił za jazdę pod wpływem narkotyków. Za naruszenie przepisów kodeksu karnego naraził się na karę więzienia nawet do dwóch lat.

Choć nie czuć ich jak alkoholu, wystarczy jedno badanie aby udowodnić osobie ich zażycie. Kodeks karny bardzo jasno mówi o tym, że jazda pod wpływem „procentów” oraz innych środków odurzających jest przestępstwem. Wielu kierujących ten przepis jednak lekceważy. Kolejny już użytkownik dróg przekonał się jaki popełnił błąd decydując się na naruszenie zasad prawa. Podróż 27-letniego mieszkańca Otwocka po mokotowskich ulicach zakończyła się w policyjnej celi.

Radosława Z. do kontroli zatrzymał patrol z Mokotowa. To miała być zwykła kontrola drogowa. Na jej początku zapowiadało się także, że skończy się oddaniem przez policjantów dokumentów i życzeniami bezpiecznej podróży. Tak jednak się nie stało, bo funkcjonariusze mieli pewne wątpliwości. Nie wyczuli od podejrzanego woni alkoholu, ale spokój przeplatany zdenerwowaniem pozostawiał jednak wiele do życzenia. Przeprowadzone badania jednoznacznie wskazały na obecność w organizmie 27-latka narkotyku.

Sam zatrzymany nie krył, że „popala” marihuanę. Zażył ją także przed podróżą. Naraził się tym samym na karę więzienia. Może mu grozić bowiem nawet 2 lata w zakładzie prawnej izolacji. Najprawdopodobniej straci też prawo jazdy i zostanie obciążony kosztami postępowania sądowego. Usłyszał już zarzuty od śledczych z Mokotowa. O jego dalszych losach zadecyduje jednak wymiar sprawiedliwości.

ao
 

Powrót na górę strony