Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Podał się za hydraulika i chciał oszukać bank

Data publikacji 18.05.2009

Chciał wyremontować mieszkanie po pożarze. Nie miał jednak pieniędzy na kosztowne materiały. Pożalił się znajomemu, który najprawdopodobniej „pomógł” koledze. W miejscowej placówce 48-latek przedstawił sfałszowaną dokumentację o zatrudnieniu i zarobkach. Na szczęście mokotowscy specjaliści zwalczający przestępczość gospodarczą stanęli mu na drodze. Dzięki nim 20 tysięcy złotych nie trafiło w ręce oszusta.

Mając podejrzenia, że oszust może pojawić się w miejscowym banku, policjanci z Mokotowa czekali na niego przed placówką. Wiedzieli, że podaje się za pracownika warszawskiej firmy, z którą tak naprawdę nic nie ma wspólnego. Mimo to, na zaświadczeniu o zatrudnieniu i zarobkach wpisał dane tej instytucji i dochody, jakie miał otrzymywać za świadczone tam usługi. Na podstawie sfałszowanej dokumentacji chciał oszukać bank na 20 tysięcy złotych. Na szczęście gotówka została w oddziale a nieuczciwy Jerzy P. spod banku trafił do mokotowskiej komendy Policji.

Kiedy 48-latek podszedł do okienka bankowego nawet nie przypuszczał jak zakończy się dla niego wyprawa po kredyt. Z pustymi rękami, został przez mokotowskich specjalistów wyprowadzony z budynku. Całą sytuację zatrzymany tłumaczył trudną sytuacją materialną. Pieniądze chciał przeznaczyć na remont zniszczonego w wyniku pożaru mieszkania. Najprawdopodobniej do całego przestępstwa namówił go znajomy, którego przyjął pod swój dach. Jak wynika z ustaleń funkcjonariuszy kolega przygotował mu niezbędną dokumentację bankową, którą Jerzy P. osobiście podpisał w parku na ławce.
 
Ciężka praca policjantów z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą pozwoliła na zdobycie kolejnych cennych informacji. Sprawdzą bowiem, czy mężczyzna próbował wyłudzić kredyt także z innych placówek bankowych na terenie Warszawy. Za przestępstwo,  na którym  przyłapali go mokotowscy specjaliści usłyszał już 48-latek usłyszał już zarzuty. Za swoje zachowanie naraził się na karę nawet do 8 lat więzienia.
 
ao
Powrót na górę strony