Wpadł z kradzionym rowerem. 45-latek usłyszał zarzut paserstwa
Policjanci z Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego mokotowskiej komendy podjęli interwencję wobec dwóch mężczyzn poruszających się rowerami. Podczas legitymowania oraz sprawdzeń w policyjnych systemach ustalili, że jeden z jednośladów figuruje jako utracony w wyniku kradzieży. W związku z powyższym obaj mężczyźni zostali zatrzymani. Jednemu z nich przedstawiono zarzut, za który grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Policjanci, realizując zadania służbowe związane ze wzmożonymi kontrolami jednośladów w sezonie rowerowym, zwrócili uwagę na dwóch mężczyzn znajdujących się na terenie jednej ze stacji paliw, gdzie pompowali koła w rowerach. W trakcie podjętej kontroli okazało się, że jeden z rowerów pochodzi z przestępstwa.
Obaj 45-latkowie zostali doprowadzeni do jednostki Policji celem wykonania dalszych czynności procesowych. W toku przesłuchania jeden z nich oświadczył, że oba rowery należą do niego. Wyjaśnił, że jeden z nich kupił od znajomego, jednak nie potrafił wskazać jego danych personalnych ani miejsca zamieszkania.
Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na zwolnienie drugiego z mężczyzn, wobec którego nie potwierdzono związku z przestępstwem. Natomiast 45-latek, który przyznał się do posiadania obu rowerów, usłyszał zarzut paserstwa umyślnego.
Zgodnie z kodeksem, kto rzecz uzyskaną za pomocą czynu zabronionego nabywa, pomaga do jej zbycia albo ją przyjmuje lub pomaga do jej ukrycia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Postępowanie w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Mokotów.
asp. szt. Marta Haberska
