Kradł rowery z osiedli mieszkaniowych. Usłyszał 5 zarzutów
W ręce policjantów z mokotowskiej komendy wpadł mężczyzna podejrzany o kradzież rowerów. Dalsze czynności z zatrzymanym prowadzone przez policjantów z wydziału do walki z przestępczością przeciwko mieniu pozwoliły na przedstawienie 29-latkowi pięciu zarzutów kradzieży rowerów. Łupem sprawcy padło pięć rowerów o wartości blisko 18 tys. złotych. Do wszystkich zdarzeń doszło w okresie pomiędzy marcem, a majem br. Nadzór nad tym postępowaniem prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa Mokotów.
Mokotowscy policjanci otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie, który prawdopodobnie chce dokonać kradzieży roweru przy ul. Rajskiej. Natychmiast udali się pod wskazane miejsce, ale nie zastali żadnych osób. Postanowili poobserwować pobliskie uliczki za sprawcą. Niedaleko miesjca gdzie miało dojść do kradziże, na murku, siedział mężczyzna, którego podany wcześniej rysopis, odpowiadał wizerunkowi sprawcy kradzieży rowerów, które miały miejsce kilka dni wcześniej. Funcjonariusze postanowili sprawdzić, czy mężczyzna ma coś wspólnego z tymi przestępstwami.
Zaskoczony widokiem mundurowych mężczyzna tłumaczył się, że odpoczywa, bo wraca od znajomych. W plecaku, który posiadał, policjanci znależli przedmioty służące do kradzieży, w tym: nóż, nożyce do cięcia prętów, cążki do metalu, rękawiczki ochronne i klucz nasadowy.
Cały arsenał narzędzi wskazywał, iż policjanci mają do czynienia z osobą, która prawdopodobnie dokonuje kradzieży jednośladów.
Dzięki zarejestrowanym nagraniom z kamer monitoringu osiedlowego, potwierdził fakt, iż to właśnie ten mężczyzna kilka dni wcześniej przebywał na ul. Rajskiej i zabrał rowery właścicielom.
29-latek trafił do komendy przy ulicy Malczewskiego, a policjanci z wydziału do walki z przestępczością przeciwko mieniu przedstawili mu pięć zarzutów kradzieży jednośladów.
Do kradzieży pierwszego roweru doszło pod końcem marca br., gdzie mieszkaniec osiedla przy ulicy Rakowieckiej utracił jednoślad warty 8000 złotych. Kolejne kradzieże markowych rowerów miały miejsce w maju br. przy ul. Rajskiej i Przejazd.
Przestępstwa, których dopuścił się mężczyzna zagrożone są karą do 5 lat pozbawienia wolności.
asp. Iwona Kijowska/bś