Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

W kradzieży elektronarzędzi pomagała mu konkubina

Data publikacji 17.06.2022

Policjanci z mokotowskiego wydziału kryminalnego zatrzymali dwoje 36-latków podejrzanych o kradzież elektronarzędzi z furgonetki zaparkowanej przy al. Wilanowskiej w Warszawie. Mężczyzna przyjechał na miejsce przestępstwa samochodem honda ze swoją partnerką. Zaparkował koło busa, a następnie wsiadł do niego i zabrał walizki z elektronarzędziami. Kobieta pomogła mu zapakować je do ich osobówki, po czym razem odjechali. Funkcjonariusze ustalili kim byli sprawcy, gdzie mieszkają, a następnie złożyli im wizytę. Kobieta była już poszukiwana przez dwie warszawskie prokuratury do ustalenia miejsca pobytu. Oboje trafili do policyjnego aresztu. Grozi im kara do 5 lat więzienia.

Jak ustalili policjanci, kradzież zaplanował 36-latek. Razem ze swoją partnerką, pojechali hondą w miejsce, gdzie zaparkowana była upatrzona wcześniej furgonetka. Podejrzany wiedział, że wewnątrz mogą się znajdować elektronarzędzia. Swoje auto zaparkowali blisko okradanego busa. Mężczyzna wysiadł z hondy i wsiadł do niezabezpieczonej furgonetki. Zabrał z niej walizki z elektronarzędziami. Po chwili z osobówki wyszła kobieta i pomogła mu w zapakowaniu kradzionych rzeczy do ich auta. Po wszystkim odjechali z miejsca.

Policjanci zajmujący się sprawą ustalili operacyjnie miejsce zamieszkania sprawców przestępstwa. Na miejscu zastali podejrzane osoby. Przed budynkiem stał samochód marki honda. Podczas przeszukania nie ujawniono przedmiotów pochodzących z przestępstwa. Mężczyzna przyznał się do kradzieży, tłumacząc, że elektronarzędzia sprzedał za 350 zł przypadkowo napotkanym osobom. Podczas legitymowania kobiety, okazało się, że jest ona poszukiwana przez Prokuraturę Warszawa Praga-Północ i Warszawa Śródmieście-Północ do ustalenia miejsca pobytu. Policjanci pobrali od niej oświadczenie o miejscu odbierania korespondencji oraz wystawiono wezwania do stawiennictwa na umówiony termin. Po czynnościach przeprowadzonych w miejscu ich pobytu zostali oni zatrzymani i przewiezieni do policyjnego aresztu. Następnego dnia usłyszeli zarzuty, za które sąd może ich skazać na 5 lat więzienia. Postępowanie w tej sprawie nadzorowane jest przez Prokuraturę Rejonową Warszawa-Mokotów.

podkom. Robert Koniuszy/bś

Powrót na górę strony