Aktualności

Wybrały się na zakupy bez pieniędzy. Trafiły do policyjnego aresztu

Data publikacji 03.06.2022

Policjanci z mokotowskiego wydziału wywiadowczo-patrolowego zatrzymali 30-latkę i jej o 4 lata straszą koleżankę podejrzane o kradzież markowej odzieży z jednego z butików na terenie galerii handlowej na warszawskim Mokotowie. Obie panie poszły na zakupy z torebkami wyłożonymi folią aluminiową zagłuszającą sygnał bramek antykradzieżowych. Kiedy próbowały wyjść ze sklepu z pełnymi torebkami, zostały ujęte przez pracownika ochrony i przekazane w ręce policjantów. Ich wyprawa po zakupy zakończyła się w policyjnych celach. Obie kobiety usłyszały już zarzuty, za które mogą zostać skazane na 5 lat więzienia.

Około 18.30 dwie kobiety wybrały się na zakupy do jednego z markowych sklepów. Były przygotowane. Miały podręczne damskie torebki wyłożone folią aluminiową, która miała zakłócić sygnał reagujący na klipsy antykradzieżowe. Były przekonane, że wyjdą z towarem bez wydania złotówki, ale się przeliczyły. Zdjęły z wieszaków bluzę, sukienkę płaszcz, dwa t-shirty oraz marynarkę warte łącznie 3240 zł.

W przebieralni zapakowały wszystko do swoich torebek i śmiało ruszyły do wyjścia, pomijając kasy. Tam jednak drogę zaszedł im pracownik ochrony, który obserwował panie i widział, że objętość ich torebek znacznie uległa zmianie od chwili, kiedy weszły do przymierzalni. Poprosił o okazanie tego, co wynoszą. Panie były zbulwersowane, że są pomawiane o kradzież. Miny im zrzedły, kiedy przyjechali policjanci i polecili wyjąć rzeczy ze swoich torebek.

Na wszystkich częściach garderoby były klipsy antykradzieżowe. Towar wrócił do butiku, a nieuczciwe klientki w kajdankach powędrowały do radiowozu. Następnie trafiły do policyjnego aresztu. Następnego dnia każda z nich usłyszała zarzuty kradzieży, za którą mogą zostać skazane na 5 lat więzienia. Postępowanie w tej sprawie nadzorowane jest przez mokotowską prokuraturę.

podkom. Robert Koniuszy/ea

 

Powrót na górę strony